Popieramy zmianę definicji zgwałcenia w Kodeksie karnym!

Na posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu Praw Kobiet, które odbyło się 15 lutego 2021 roku, przedstawiłyśmy uwagi do projektu zmiany definicji zgwałcenia w Kodeksie karnym. Nowelizację przygotował Klub Lewicy. Trwają właśnie konsultacje społeczne.

Konsensualne ujęcie przestępstwa zgwałcenia w polskim Kodeksie karnym było jedną z rekomendacji raportu Fundacji na rzecz Równości i Emancypacji STER Przełamać tabu. Raport o przemocy seksualnej, sformułowanej na podstawie przeprowadzonych przez nas badań dotyczących przemocy seksualnej wobec kobiet i monitoringu zmiany przepisów ścigania przestępstwa zgwałcenia. Choć prokuratorzy i prokuratorki byli raczej niechętni zmianie definicji, to jednak przyznawali, że największym utrudnieniem w ściganiu przestępstwa zgwałcenia jest brak materiału dowodowego w sytuacji, gdy sprawca jest znany kobiecie. A taka jest przecież większość gwałtów.

Projekt nowelizacji przygotowany przez Klub Lewicy ma szansę pchnąć dyskusję o skuteczności karania sprawców gwałtów na zupełnie nowe tory. Jednym z wyzwań jest bowiem przekonanie do projektu środowiska prawniczego. W doktrynie panuje dość zgodne przekonanie, że zmiana definicji zgwałcenia jest niepotrzebna, ponieważ w gruncie rzeczy uwzględnia ona znamię braku zgody w art. 197 § 1 Kodeksu karnego (mieści się ono w określonych sposobach zachowania sprawcy – „przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem”). Problem w tym, że jest tzw. znamię ukryte, niewyrażone wprost, co powoduje konieczność udowodnienia, że sprawca działał w jeden z trzech wskazanych w tym przepisie sposobów. Tymczasem mamy w Kodeksie karnym przepisy, gdzie znamię zgody jest wyrażone wprost, i mogą być one punktem odniesienia i argumentem w debacie za przyjęciem postulowanej zmiany. Zgodnie z art. 192 § 1 Kodeksu karnego odpowiedzialności karnej podlega, kto przeprowadzi zabieg bez zgody pacjenta. Przy czym ma to być zgoda świadoma, wyrażona dobrowolnie, będąca wynikiem integralnej i swobodnej decyzji pacjenta. Nie może być wyrażona pod wpływem przymusu, błędu czy w stanie świadomości uniemożliwiającym jej wyrażenie. W tym kierunku powinno pójść ujęcie zgody w Kodeksie karnym i z tego względu warto rozważyć wprowadzenie jej definicji, jak proponuje Centrum Praw Kobiet, do art. 115 k.k., który zawiera definicje legalne.

Za zmianą definicji zgwałcenia przemawia ponadto kilka innych argumentów, które warto wymienić.

Po pierwsze, konstrukcja braku zgody kładzie nacisk na podmiotowość i autonomię osoby, której wolność jest atakowana. Podkreśla jej decyzyjność. To ona wyznacza granice nawiązywania relacji seksualnych i to jej potrzeby i jej punkt widzenia powinien być uwzględniany przy ocenie, czy doszło do zgwałcenia. Z tego względu rzeczywiście warto rozważyć zmianę systemowego umieszczenia przepisu dotyczącego zgwałcenia i przeniesienie go do rozdziału, w którym jest mowa o przestępstwach przeciwko wolności.

Dzięki konsensualnemu ujęciu przestępstwa zgwałcenia uwalniamy osobę, która nie życzy sobie określonej aktywności seksualnej, od odpowiedzialności za troszczenie się, aby sprzeciw dotarł do świadomości sprawcy, a na dodatek został przez niego właściwie zrozumiany.

Linia orzecznicza Sądu Najwyższego zaczęła się już, wprawdzie zmieniać, i w przeciwieństwie do orzecznictwa z lat trzydziestych XX wieku nie trzeba udowadniać, że opór był wystarczająco długi, trwały, silnie wyrażony. Sąd przyjmuje, że osoba pokrzywdzona mogła być sparaliżowana strachem czy z obawy o swoje bezpieczeństwo nie była w stanie bronić się, problemem jest jednak to, że nie zawsze ta linia orzecznicza przekłada się na wyroki zapadające w sądach niższej instancji.

Po drugie, wprowadzenie braku zgody jako znamienia zgwałcenia wyeliminowałoby wszelkie niejasne sytuacje i przypadki „graniczne”, które w odczuciu osoby pokrzywdzonej są zgwałceniem, lecz nie są tak postrzegane przez organy ścigania czy wymiar sprawiedliwości. Pomogłoby to odsiać wszystkie te sytuacje, gdy sprawca tłumaczy się, że niewłaściwie zrozumiał „sygnały” i niezbyt wyraźnie stawiany opór odczytał jako kulturową zachętę do przełamania go, w myśl stereotypowego postrzegania relacji miłosnych jako mówienia „nie” przez kobietę, choć ma na myśli „tak”.

Po trzecie, dzięki wprowadzeniu znamienia braku zgody unikamy oceniania zachowania osoby pokrzywdzonej pod kątem „zawinionego” bądź „niezawinionego” przyczynienia się do zgwałcenia, jak również intensywności stawianego przez nią oporu. W myśl art. 53 § 2 Kodeksu karnego sąd wymierzając karę, musi się kierować określonymi dyrektywami, a jedną z nich jest „zachowanie się pokrzywdzonego”. Jeśli brak zgody stanie się znamieniem przestępstwa wyrażonym wprost, a nie domniemanym, „ukrytym”, wówczas niewyrażenie zgody na seks będzie jednoznacznie rozstrzygało o tym zachowaniu.

Po czwarte wreszcie, przyjęcie braku zgody jako ustawowego znamienia zgwałcenia będzie zgodne z międzynarodowymi standardami, przede wszystkim z Konwencją Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej oraz orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. W przełomowym wyroku z 2003 roku w sprawie M.C. przeciwko Bułgarii Trybunał podkreślił pozytywny obowiązek państwa przeciwdziałania przemocy seksualnej właśnie na tle konsensualnego ujęcia przestępstwa zgwałcenia.

Ten pozytywny obowiązek państwa polega nie tylko na uchwaleniu stosownych przepisów skuteczne karzących przestępstwo zgwałcenia, lecz również na stosowaniu ich w praktyce poprzez przeprowadzenie skutecznego postępowania karnego i sądowego.

W kolejnych wyrokach dotyczących przemocy seksualnej (m.in. sprawy D.J. przeciwko Chorwacji, Y. przeciwko Słowenii, M.G.C. przeciwko Rumunii) potwierdził swoje stanowisko w tej sprawie. Wyroki te mają istotne znaczenie, gdyż były rozpatrywane na tle stanów faktycznych, w których pojawiały się okoliczności traktowane zazwyczaj przez sądy jako „przyczynienie się” osoby pokrzywdzonej do sprowokowania zdarzenia (np. picie alkoholu, swobodne zachowanie, ubiór). Trybunał wielokrotnie podkreślał, że fakt, iż osoba pokrzywdzona piła alkohol, jak również jej zachowanie, ubiór czy osobowość nie zwalniają władz z obowiązku przeprowadzenia skutecznego postępowania i ukarania sprawców przemocy seksualnej.

Z tego względu propozycję zmiany definicji przestępstwa zgwałcenia w polskim Kodeksie karnym należy uznać za korzystną i dającą szanse na ochronę przed przemocą seksualną i skuteczne dochodzenie swoich praw w wypadku jej naruszenia.